Dziecko, największe szczęście jakie może nam się przytrafić , wiedzą to ci którzy już je posiadają .
A jakie jest moje ? jak to mówią "Nie daleko pada jabłko od jabłoni" i mimo iż nasza córka ma niespełna dwa lata to widać już że cała mama z niej będzie .
Wesoła ? oj tak ! właśnie to ma po mamusi ,potrafi rozbroić każdego uśmiechem , nawet jak nabroi wystarczy jedno spojrzenie i nie ma siły by się nie uśmiechnąć i nie przytulić .
Dlaczego Nena ? od kilku dni nasze dziecko tak się przedstawia np. schowa się za stołem a Tatus pyta "kto tam ? " wtedy do rozmowy wkracza nasza córka i z uśmiechem na ustach woła "Nena!"
Dziecko uczy nas pokory i odpowiedzialności , pokazuje nam życie i świat którego nie znaliśmy , kochamy miłością o której nie mieliśmy nawet pojęcia , jesteśmy dla tego maleńkiego człowieka całym światem, wszystkim tym czego potrzebuje. W zamian otrzymujemy radość w oczkach , uśmiech na buzi i chwile , te krótkie momenty radości które zostaną w nas już na zawsze :)
Zacznę od początku jak zaszłaś w ciąże byłaś wtedy tam w Norwegii i pamiętam jak rozmawiałyśmy przez skypa a ty jadłaś banana z lodami powiedziałam Ci że jesteś w ciąży pamiętasz.Potem przyleciałaś z Mateuszkiem do Polski i powiedziałaś że będziecie mieli dziecko Matko jaka ja byłam wtedy szczęśliwa co dzień się modliłam abyś donosiła ciąże do końca i udało się urodziła się śliczna Lenusia.
OdpowiedzUsuńPrzyjechałam do ciebie z Mateuszem do szpitala potem po raz pierwszy ujrzałam swoją kochaną wnusię i wzięłam ją na ręce chociaż to trwało chwilkę ale byłam tak szczęśliwa .
A jak przyjechałyście do domu Boże to już wtedy było cudownie bawiłam nosiłam Lenuskę na rękach na balkonie godzinami choć byłam po pracy nie czułam zmęczenia ale zawsze ta Twoja dojarka do mleka mnie usypiała hahaha.No i cóż potem stało się wyjechaliście przez jakiś czas płakałam z tęsknoty za wami ale musiałam się pogodzić z tym faktem a z resztą sama wiesz jak to jest jak przyjeżdżacie a potem odjeżdżacie to obie płaczemy no ale takie jest życie są dzieci a potem dorastają i zakładają swoje rodziny.Teraz Lenusia już ze mną rozmawia serce mi się cieszy jak mówi do mnie Baba ceś kochana moja
Pamiętam podróż autobusem o 7 rano w piątek po twoich nockach ahh to były czasy :)
OdpowiedzUsuńNo wiem my zawsze płaczemy bo my beksy na potęgę :P