środa, 29 stycznia 2014

Książkoholizm

Gdyby ktoś zapytał mnie, jaka byłaby moja wymarzona praca to sądzę iż odpowiedziałabym że biblioteka lub księgarnia, lecz to trochę tak jakby zatrudnić alkoholika do sklepu monopolowego...

W dzisiejszych czasach niema wielu wielbicieli książek, znam kilku ale pozostałe 90% znajomych twierdzi że nie czyta ... bo nie lubi, nie ma czasu, nie chce .

Lubie czytać mojemu dziecku, robię to od pierwszego dnia spędzonego razem w domu, Lena też to lubi . Nasza córka bierze książkę i przegląda, coś opowiada i odwraca kartkę , gdy są obrazki w jej dziecięcych książeczkach to stara się pokazać i powiedzieć cóż to tam się znajduje.W księgarni już po pierwszych urodzinach wybrała sobie książkę o piesku (które uwielbia) i do dzisiaj zawzięcie czyta i ogląda chociaż raz dziennie.

Lubię czytać sama dla siebie , po całym dniu na pełnych obrotach każdy z nas potrzebuje chwili dla siebie , by się wyciszyć i zrelaksować, ja robię to przy książce i kubku kawy .
Kiedyś sama nie lubiłam czytać- przyznaje bez owijania w bawełnę , wydawało mi się to nudne ale dzisiaj żałuje że w latach gdy miałam tak wiele wolnego czasu nie wzięłam do ręki książki, dzisiaj gdy tego czasu mam tak naprawdę nie wiele to chociaż najmniejsza chwila z książką jest wspaniała.

Zaszczepić w dziecku chęć czytania, mój plan który staram się konsekwentnie realizować  i chyba mi się udaje , mimo iż nasza córka jeszcze czytać nie potrafi to jest zainteresowana  .Wspaniały jest widok maluszka,  który weźmie książkę do rączki  położy się na podłodze i machając nóżkami zawzięcie przegląda kolejne strony.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz